Kochani. Cale wieki wmawiano wam, ze bycie biednym, malym i pokornym jest dobre i podoba sie bogom (lub bogu). Czy doprawdy? Co wynika dla wzrostu abs z biedy i smrodu? Co przyszlo Jezusowi Nazarejczykowi z faktu, ze wolal osiolkiem wjechac i mowic o pokoju? Tym ktorym to rzekl – ten lud sam go zabil (i pozniej musial sie sam wskrzeszac).
Sprawcie sobie trzosy, ktore nie niszczeja gromadzcie sobie skarb nieprzebrany w niebie
Łk 12,33
I coz to znaczy? Co moge czynic z biedy i upadku? Czy wiecej nie mysle o swoim pustym brzuchu? Ta przewrotnosc nakazuje – zobacz ale nie dotykaj, patrz ale nie probuj, sprobuj ale nie przelykaj. Tanczace marionetki sa pocieszne.
Nadanie iracjonalnych celi poprzez slepa wiare – to integracja wladzy… wladzy, wplywow i pieniedzy.
My nie opowiadamy sie przeciwko czemus albo komus. Nam to obojetne. Smuci i zadziwia manipulacja was, ktorzy sami powinniscie swiecic wewnetrznym swiatlem, a szukacie zarowek nie tam gdzie trzeba. Nie chodzi o granice – ale o swiadomosc ABS ze granic nie ma.
A czlowiecza slaboscia jest koniecznosc posiadania klatki, klatki potrzebnej aby miec odniesienie kierunkowe… nie kazdy moze byc astronauta, nie kazdy moze byc kosmita… Wolamy – nie szukajcie bo nie znajdziecie, zrozumcie, ze juz znalezliscie – odpowiedz jest w kieszeni plaszcza jaki macie od lat w starej szafie.
Co tu bieda zmienia? Falszywe i infantylne poczucie wolnosci?
O biedni – biedni wlasnie gdyz nie widzicie. Czy wasi hierarchowie sa biedni – wolajac o biedzie i posluszenstwie i prawdzie i milosci i grzeszkach?
I don’t think so.
Badzcie swiatli, a zajarzycie o so chozzi.
ABS
0 odpowiedzi jak dotąd ↓
Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.